wychowawca klasy

 Organizacja zajęć rewalidacyjnych – aspekty prawne i praktyczne

Organizacja zajęć rewalidacyjnych – aspekty prawne i praktyczne

Planowanie pracy rewalidacyjnej z uczniem posiadającym orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego przysparza wielu trudności. Czy cele określa się zespole? Czy może robi to nauczyciel prowadzący zajęcia? Nadal zdarza się mylenie zajęć rewalidacyjnych z zajęciami prowadzonymi w ramach pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Wiele emocji wzbudza także nieokreślone pensum nauczyciela, które nie jest wprost unormowane w prawie oświatowym. Sprawdź, jak powinna wyglądać organizacja zajęć rewalidacyjnych. Sprawdź również, w jaki sposób określić wymiar pensum nauczyciela prowadzącego te zajęcia.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Dołącz do Akademii ePedagogiki i obejrzyj szkolenie: Zajęcia rewalidacyjne dla ucznia z zaburzeniami ze spektrum autyzmu w szkole podstawowej i ponadpodstawowej Do webinaru dołączono materiały specjalne:
  • Broszura: Zajęcia rewalidacyjne w szkole podstawowej i ponadpodstawowej
  • Ebook: Organizacja zajęć rewalidacyjnych. Aspekty prawne i praktyczne
  • Indywidualny program zajęć rewalidacyjnych dla ucznia z zaburzeniami ze spektrum autyzmu
  • Karta pracy: Kim jestem
  • Karta pracy: Rewalidacja
  • Karta pracy: Stres
  • Karta pracy: Szkoła

Z artykułu dowiesz się m.in.:

  • Jak zorganizować pracę rewalidacyjną z uczniem?
  • Kto może prowadzić zajęcia rewalidacyjne?
  • Jakie jest pensum dla nauczyciela, któremu powierzono prowadzenie zajęć rewalidacji?
  • Jak wyliczyć pensum nauczyciela prowadzącego zajęcia rewalidacyjne?
  • Dlaczego do rewalidacji warto włączać metody wspierające?
  • Czym charakteryzują się różne metody wspierające pracę specjalisty?

Przeczytaj również:

Kto na ławce wyciął serce? Miłość nastolatków. Na zdjęciu nastolatki na korytarzu szkolnym

Kto na ławce wyciął serce? Pierwsza miłość nastolatków

Piosenka Czerwonych Gitar opisuje przeróżne działania, które jest w stanie podjąć zakochany nastolatek, mimo ciągłego odrzucenia – „tak bardzo się starałem, a ty teraz nie chcesz mnie…”. Zdarza się, że nauczyciele patrzą na te pierwsze miłosne historie z pobłażliwością. A przecież sami nie mogli jej zdzierżyć u dorosłych, gdy przeżywali swoją nastoletnią miłość. Dorośli często zapominają o tym, co dla nastolatków jest oczywiste. O tym, że złamane serce boli nie tylko bohaterów filmów dla młodzieży. Przeczytaj artykuł i skorzystaj ze wskazówek, jak w szkole reagować na zakochanych nastolatków. Dowiedz się także czego nie mówić, aby pozornie niewinnym żartem nie urazić młodego człowieka.

Pierwsza walka o sympatię kolegów i koleżanek zaczyna się już w przedszkolu. Dzieci rozdają walentynki, dają sobie prezenty, czasem skradną buziaka. W zabawach przewijają się tematy ślubu, narodzin nowych dzieci w rodzinie, chodzenia do pracy. Kilkuletnie maluchy z dużą starannością odzwierciedlają w relacjach między sobą to, co same zobaczyły w swoich domach. Ich domy „na niby” to takie mini symulacje prawdziwych rodzin. Pojawiają się różnorakie fascynacje – już przedszkolaki są w stanie ocenić czyjąś atrakcyjność, próbują się spodobać wybranej osobie, są o siebie zazdrosne, chcą spędzać razem czas. 
Dorośli – rodzice, nauczyciele – najczęściej przyjmują pozycję obserwatorów, chwilami ewentualnie lekko się podśmiewając z pomysłów dzieciarni. Pierwsza, przedszkolna miłość dziecka powoduje uśmiech, a zachowanie malucha uważa się za słodkie i rozkoszne. Jeśli malec czuje przyzwolenie na wyrażanie uczuć, przywiązania do innego dziecka, chętnie to robi. Słyszymy „jak będę duży, to się z nim ożenię”. Zresztą, ślubny rytuał jest też bardzo popularną zabawą wśród dzieci wczesnoszkolnych. Ulubioną atrakcją wszystkich kolonii wakacyjnych, gdzie zapewnia się specjalną oprawę, są „księża”, sukienki z firanek etc. Eksperymentowanie, próbowanie, sprawdzanie różnych rodzajów „związków” w zabawie jest dla dzieci tak naturalne, jak oddychanie. Dorośli się tym nie martwią – aż do momentu, kiedy ich maluszek odkryje młody wąsik pod nosem i okaże się, że wkracza w wiek dojrzewania. Pierwsza miłość kilkunastolatka nie jest postrzegana tak, jak ta przedszkolna.
Dziecko w świecie emotikonów – o zmianach w komunikacji młodego pokolenia

Archiwalny Dziecko w świecie emotikonów – o zmianach w komunikacji młodego pokolenia

Czasy, w których zeszyty się pożyczało i przepisywało, a informacji potrzebnych do zadań domowych szukało w encyklopedii dawno już minęły. Przeziębiony uczeń jeszcze spod kołdry może wysłać prośbę o zdjęcia notatek z lekcji na klasowym czacie. Odpowiedź na trudne pytanie z chemii na pewno znajdzie się w Internecie, a do zrobienia konstrukcji z zapałek na technikę na pewno przyda się tutorial. „Kiedyś to były inne czasy”, „dzieci nie umieją rozmawiać, tylko wysyłają sobie emotikony”, „zamiast podwórka są gry na serwerach” – podobne komunikaty słyszy się często w dyskusjach dorosłych. Często oceniamy kompetencje komunikacyjne młodych ludzi gorzej niż własne, nie zastanawiając się nad tym, na czym polega różnica i czy mogą z niej płynąc jakieś korzyści.

Sprawdź inne serwisy