Jednym z najważniejszych zadań szkoły, oprócz podejmowania działań o charakterze dydaktycznym, jest reagowanie na wszelkie nieprawidłowości zaistniałe w procesie socjalizacji dziecka i wspieranie go w przypadku zaobserwowania, że wzrasta w rodzinie dysfunkcyjnej. Zakres zainteresowania pedagogów powinien dotyczyć funkcjonowania ucznia zarówno w sferze intelektualnej, duchowej, ale też fizycznej, społecznej i emocjonalnej. W drugim artykule z cyklu Rodzina dysfunkcyjna i jej wpływ na ucznia” omawiamy zadania poszczególnych pracowników szkoły w zakresie oddziaływań na ucznia wychowującego się w rodzinie dysfunkcyjnej. Do artykułu dołączono propozycję arkusza sytuacji wychowawczej w klasie, który ułatwi monitorowanie potrzeb uczniów.
Powrót do szkoły po wakacjach letnich jest wyzwaniem. Oznacza bowiem konieczność porzucenia beztroskiego, nieuregulowanego trybu życia i podjęcie na nowo nie zawsze lubianych obowiązków. Jak przetrwać pierwsze tygodnie?
Rodzice i nauczyciele coraz częściej zauważają, że dziecko co chwilę zerka w ekran, przebywa w jego towarzystwie przez większość swojego czasu i nie jest zainteresowane interakcjami z rodziną czy kolegami. Podejmują też szereg nieskutecznych działań, aby wpłynąć na to zachowanie. Telefon nie tylko stał się najbliższym człowiekowi urządzeniem, ale też wydaje się, że może przejmować funkcję najlepszego przyjaciela. Co takiego dzieje się, że dzieci i młodzież tak silnie angażują się w aktywności online w telefonach?
Rolą każdej szkoły, oprócz jej funkcji dydaktycznej, jest dbałość o wszechstronny rozwój każdego z uczniów oraz uzupełnianie, wzmacnianie, a w razie potrzeby także wspomaganie wychowawczej funkcji rodziny. Jednym z obszarów zainteresowania musi być to, czy rodzina ucznia wywiązuje się ze swoich obowiązków, czyli czy oraz w jakim stopniu spełnia swoje funkcje. Jak rozpoznać rodzinę dysfunkcyjną? Z jakimi rodzajami dysfunkcji możemy się spotkać, a przede wszystkim – co w funkcjonowaniu rodziny powinno zaniepokoić nauczycieli? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w pierwszym artykule z cyklu „Rodzina dysfunkcyjna i jej wpływ na ucznia”.
Zjawisko przemocy seksualnej budzi ogromne pokłady niepokoju i bezradności. W ostatnim czasie w mediach pojawiło się wiele doniesień o molestowaniu dzieci, gwałtach, przekraczaniu ostatnich granic intymności, seksualności dzieci, nawet bardzo małych. Budzi to obrzydzenie, wstręt, ale również sensację, kontrowersje. Łatwo o podejrzliwość wobec mężczyzn związanych z zawodami opiekuńczymi wobec nieletnich – nauczycieli, wychowawców, psychologów, pedagogów. Często zaskakują nas doniesienia o wieloletnim molestowaniu, które przechodziło bez echa, ukrywane w domach i instytucjach. Pojawia się pytanie – jak zapobiec, wyłuskać spośród różnych zachowań dziecka te, które mogą świadczyć o nadużyciu? Co z nimi zrobić, jak zareagować?
W pierwszej części artykułu wyjaśniono pojęcie patotreści, nakreślono sylwetkę patostreamerów oraz przedstawiono skalę i specyfikę zjwiska. Druga część została poświęcona wpływowi patotreści na zachowania dzieci i młodzieży oraz przedstawieniu wskazówek, jak rozmawiać z uczniami o patotreściach w internecie, aby chronić ich przed destrukcyjnym wpływem przekazu płynącego z internetu.
Prosta i efektywna metoda SMART pomaga konkretyzować cele i zwiększa szanse na ich realizację. Przydaje się dyrektorom szkół, nauczycielom, wychowawcom, pedagogom, a także uczniom. Dowiedz się, jak możesz ją wykorzystać w swojej pracy.
Żyjemy w czasach przepełnionych obrazami przemocy – w filmach, serialach, nawet animowanych dla dzieci jest jej pełno. Codziennie mamy kontakt ze słowami ,,zaatakowano, skatowano, zgwałcono” w wiadomościach radiowych, internetowych, w gazetach. Nie wywierają już tak silnych emocji, jakie wzbudzały w naszych babkach, czy prababkach. Osłuchały się już, opatrzyły.
Nauczyciele, którzy nie zabierają pracy do domu, obowiązkowe konsultacje z każdym rodzicem i nauka obowiązkowa od piątek roku życia. Fast foody, nadwaga i egzaminy od najmłodszych lat… Jak działają szkoły w Holandii? Czy są lepsze od polskich? Co warto z nich przejąć, a których rozwiązań lepiej nie naśladować? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w artykule.
Zdarza się, że w pracy z uczniem dopada nas bezradność. Widzimy i słyszymy od innych nauczycieli, że z Tomkiem z VI b coś się dzieje. Jest jakiś inny, nieswój, nic na niego nie działa. Ktoś mówi, że nie ma do niego siły. Ktoś inny skarży się, że nie da się prowadzić lekcji, gdy Tomek bierze w niej udział. Czas na interwencję – rozmowę z rodzicem. Tylko jak się do tego zabrać, żeby naprawdę pomóc, a nie dolać oliwy do ognia? W artykule podpowiadamy, jak rozmawiać, aby pomóc dziecku i jego rodzicom.