W codziennym życiu przedszkolnym warto pamiętać o kilku zasadach, które pomogą poradzić sobie z wpadkami w rutynie:
Trzeba przygotować dziecko i rodzica na zmianę w rytmie, jeśli jesteśmy w stanie ją przewidzieć. Warto opowiedzieć maluchowi o tym, co się będzie działo, nawet jeśli nie jesteśmy pewni, że nas rozumie. Jeśli w planach jest wyjście do zoo, trzeba pokazać przedszkolakowi w spektrum, co tam się będzie działo. Pokazać filmik, ilustracje, opowiedzieć bajkę na ten temat.
Warto zapewnić dziecku dostępność jego ulubionych przedmiotów, które mogą poprawić poczucie bezpieczeństwa w nowej sytuacji. Jeśli grupa zmienia salę, to mało elastyczny przedszkolak być może pocieszy się zabawkami, które były w poprzednim miejscu.
W czasie wydarzeń przedszkolnych, zwłaszcza, jeśli są głośne i dzieci przebywają w dużej grupie, trzeba mieć dla malucha w spektrum alternatywę. Być może uda się zorganizować pomoc innego dorosłego, który będzie bacznie obserwował przedszkolaka i w razie czego wróci z nim do sali.
Należy być uważnym na potrzeby dziecka, choćby pozornie błahe. Jeśli nasz maluch siedzi zawsze na stołówce w tym samym miejscu, inne dzieci powinny o tym wiedzieć. Jeśli dostaje do jedzenia coś innego, niż grupa, również trzeba przygotować na to inne dzieci. Wystarczy wprost powiedzieć, że Bruno, czy Hania mają specjalną dietę i trudno im jeść coś innego, mają kłopot w próbowaniu nowych potraw.
W sali przedszkolnej dobrze jest zaaranżować tzw. „kącik wyciszenia”, w którym dziecko w spektrum może spędzić trudny dla niego czas. Może być to zwykły zakątek z poduszkami i kilkoma wyciszającymi zabawkami, trochę w oddaleniu od centrum aktywności grupy. W ten sposób łatwiej będzie przetrwać na przykład nowe zajęcia.
Dziecko w spektrum autyzmu potrzebuje czasu, by oswoić się z czymś nowym. Nie ma sensu zmuszać je do uczestniczenia w nowych aktywnościach, warto postawić na powolną adaptację i możliwość obserwacji tego, co się dzieje. Delikatne zachęty oczywiście nie zaszkodzą, ale im mniej presji, tym lepiej dla obu stron.