
Liczba uczniów z orzeczeniami o potrzebie kształcenia specjalnego w szkołach ogólnodostępnych drastycznie rośnie, co rodzi pytania o wydolność obecnego systemu wsparcia. W odpowiedzi na interpelację poselską, Ministerstwo Edukacji Narodowej wyjaśnia kwestie finansowania terapii, standardów zatrudnienia specjalistów oraz ochrony prawnej nauczycieli w sytuacjach kryzysowych.
W interpelacji zwrócono uwagę na alarmujące dane – w ciągu dekady liczba uczniów z orzeczeniami wzrosła o 130% (do niemal 400 tys. w roku szkolnym 2025/2026). Autorzy zapytania sformułowali pięć kluczowych pytań dotyczących:
Ministerstwo Edukacji Narodowej w swojej odpowiedzi odnosi się do obowiązujących przepisów oraz kierunków planowanych zmian. Poniżej najważniejsze wnioski dla placówek oświatowych.
Resort nie planuje wprowadzania dodatkowych mechanizmów weryfikacji merytorycznej orzeczeń w celu "hamowania ich przyrostu". MEN podkreśla, że nadzór nad jakością orzekania sprawują kuratorzy oświaty, a wzrost liczby orzeczeń wynika z lepszej diagnostyki i różnorodności potrzeb uczniów.
MEN nie zapowiada zmiany algorytmu na taki, który uzależnia etapy wyłącznie od liczby orzeczeń. Wskazuje jednak na dynamiczny wzrost liczby etatów specjalistów (z 21 tys. do ponad 57 tys. w ciągu 4 lat).
Ministerstwo przypomina, że nauczyciel podczas pełnienia obowiązków korzysta z ochrony funkcjonariusza publicznego:
Od 2025 roku zamiast klasycznej subwencji funkcjonują tzw. kwoty potrzeb oświatowych. MEN wprowadziło mechanizm różnicowania środków. Po raz pierwszy wydzielono wyższe kwoty na uczniów z autyzmem i niepełnosprawnościami sprzężonymi, aby lepiej odzwierciedlić koszty ich edukacji. Resort nie planuje jednak rozliczania środków wyłącznie na podstawie przeprowadzonych godzin terapii.
MEN mając na względzie konstytucyjne prawo do nauki, nie wprowadziło i nie planuje wprowadzić odrębnych przepisów o „natychmiastowym odsunięciu” ucznia od zajęć. Dyrektorzy muszą korzystać z obecnych narzędzi:
W odpowiedzi na interpelację MEN podkreśla, że stawia na ewolucję obecnych standardów i zwiększanie dostępności specjalistów „blisko ucznia”, zamiast radykalnej zmiany przepisów karnych czy finansowych. Kluczowa odpowiedzialność za organizację bezpiecznej nauki pozostaje w rękach dyrektora szkoły.