
Projekt nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, który przewiduje uregulowanie w statutach szkół zasad wnoszenia i używania przez uczniów telefonów komórkowych oraz innych urządzeń elektronicznych jest na etapie konsultacji. Do propozycji zmian w przepisach odniósł się Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. W opinii UODO projektowane przepisy wymagają doprecyzowania, ponieważ ograniczenia dotyczące telefonów w szkole muszą uwzględniać nie tylko kwestie organizacyjne, ale także ochronę danych osobowych, prywatność uczniów i ryzyko rejestrowania obrazu lub dźwięku za pomocą prywatnych urządzeń. Sprawdź szczegóły.
Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosław Wróblewski przedstawił uwagi do projektu ustawy zmieniającej obecne przepisy Prawa oświatowego. W ocenie organu nadzorczego należy rozważyć wprowadzenie rozwiązań systemowych, które ograniczą wykorzystywanie przez dzieci i młodzież telefonów komórkowych oraz innych urządzeń elektronicznych podczas pobytu w placówkach szkolnych.
Nie chodzi jednak wyłącznie o sam zakaz korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń na lekcji. UODO zwraca uwagę, że projektowane przepisy muszą uwzględniać obowiązujące regulacje dotyczące ochrony danych osobowych. Oznacza to, że ustawodawca powinien precyzyjnie określić, co szkoła może uregulować w statucie, a czego statut nie może rozstrzygać samodzielnie.
Jednym z najważniejszych problemów wskazanych przez Prezesa UODO jest rejestrowanie obrazu i dźwięku przez uczniów za pomocą prywatnych urządzeń. Zdjęcia, filmy i nagrania głosowe mogą zawierać dane osobowe innych uczniów, nauczycieli, specjalistów lub pracowników szkoły. Ich utrwalanie, przesyłanie i publikowanie w internecie może prowadzić do naruszenia prywatności oraz praw i wolności osób nagrywanych.
UODO podkreśla, że korzystanie z urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk jest szczególnie wrażliwym obszarem. Samo dopuszczenie używania telefonu w określonych sytuacjach nie powinno być interpretowane jako zgoda na nagrywanie lekcji, przerw, rozmów z nauczycielem czy zachowania rówieśników.
Dlatego projekt ustawy powinien wyraźnie rozróżniać zwykłe korzystanie z urządzenia od rejestrowania dźwięku i obrazu. To drugie działanie stanowi znacznie bardziej inwazyjną formę przetwarzania danych osobowych.
W opinii Prezesa UODO szczególnej precyzji wymaga projektowana podstawa prawna umożliwiająca szkołom ustalanie w statutach zakazu używania urządzeń rejestrujących dźwięk i obraz, w tym telefonów komórkowych. Statut szkoły może określać zasady funkcjonowania społeczności szkolnej, ale nie powinien samodzielnie przesądzać o warunkach przetwarzania danych osobowych na prywatnych urządzeniach uczniów.
Prezes UODO wskazuje, że projektowane przepisy powinny posługiwać się precyzyjnymi pojęciami. Wątpliwości może budzić m.in. określenie „warunki wnoszenia” telefonów i innych urządzeń elektronicznych. Zdaniem organu warto wyjaśnić, do jakich konkretnie sytuacji ma odnosić się to pojęcie.
W praktyce szkolnej znaczenie mogą mieć m.in. następujące kwestie:
Doprecyzowanie tych kwestii w Prawie oświatowym mogłoby ograniczyć ryzyko rozbieżnych interpretacji i ułatwić szkołom tworzenie statutów zgodnych z przepisami o ochronie danych osobowych.
UODO zwraca również uwagę na zagrożenia związane z wykorzystywaniem nowych technologii, w tym technologii deepfake. Problem nie dotyczy już wyłącznie nagrania krótkiego filmu na szkolnym korytarzu. Materiały z udziałem uczniów lub nauczycieli mogą być modyfikowane, przerabiane, publikowane i rozpowszechniane w sposób naruszający godność, prywatność oraz bezpieczeństwo osób, których dotyczą.
Prezes UODO wskazuje, że dzieci i młodzież coraz częściej zamieszczają w internecie zdjęcia oraz nagrania obrazu i dźwięku. Może to prowadzić do poważnych konsekwencji, zwłaszcza gdy materiały przedstawiają inne osoby bez ich wiedzy i zgody albo są wykorzystywane w sposób krzywdzący.
W opinii Prezesa UODO projektodawca powinien dodatkowo przeanalizować sytuację uczniów pełnoletnich. Mają oni inny zakres praw i obowiązków niż uczniowie małoletni, dlatego regulacje dotyczące wnoszenia i używania telefonów komórkowych powinny zostać ocenione pod kątem konstytucyjnych wolności i praw podstawowych.
Nie oznacza to, że szkoła nie może wprowadzać wobec uczniów pełnoletnich żadnych ograniczeń. Ograniczenia mogą być uzasadnione, jeżeli służą ochronie dobrostanu wszystkich osób przebywających na terenie szkoły. Muszą być jednak proporcjonalne, jasno określone i oparte na właściwej podstawie prawnej.
UODO podkreśla, że odpowiedzialne korzystanie z telefonów komórkowych powinno być wspierane także przez działania edukacyjne. To istotne, ponieważ nawet najlepiej sformułowany zakaz nie zastąpi rozmowy z uczniami o prywatności, konsekwencjach nagrywania innych osób, publikowania zdjęć, udostępniania materiałów w mediach społecznościowych czy korzystania z narzędzi opartych na sztucznej inteligencji.
Dla szkół oznacza to konieczność łączenia regulacji statutowych z edukacją prawną, medialną i społeczną. Uczniowie powinni rozumieć, że telefon może być narzędziem komunikacji i nauki, ale także źródłem realnych zagrożeń dla nich samych oraz innych osób.
Uwagi Prezesa UODO pokazują, że dyskusja o telefonach w szkole wchodzi w nowy etap. Nie wystarczy już ogólne postanowienie statutowe mówiące, że „uczeń nie może używać telefonu podczas lekcji”. Szkoły potrzebują regulacji, które będą uwzględniały ochronę danych osobowych, prywatność, bezpieczeństwo uczniów, ryzyko nagrywania i publikowania materiałów oraz praktyczne zasady postępowania z urządzeniami elektronicznymi.