Artykuł partnera

Powrót do angielskiego po kilku latach przerwy często jest łatwiejszy, niż się wydaje. Sporo słownictwa i konstrukcji nadal pozostaje w pamięci, choć potrzeba chwili, żeby znów zacząć z nich swobodnie korzystać. Dobry początek to sprawdzenie obecnego poziomu i wybranie celu, który da nauce konkretny kierunek.
Na początku dobrze zobaczyć, które umiejętności nadal przychodzą Ci swobodnie. Krótki test poziomujący pokaże znajomość gramatyki i słownictwa, ale jeszcze więcej informacji da kontakt z żywym językiem. Przeczytaj prosty artykuł, posłuchaj kilku minut podcastu albo spróbuj opowiedzieć po angielsku o swoim dniu.
W ten sposób szybko zauważysz różnice między poszczególnymi umiejętnościami. Być może rozumiesz większość tekstu, ale podczas mówienia długo szukasz odpowiednich słów. U kogoś innego problem może pojawiać się głównie przy pisaniu albo rozumieniu szybkich wypowiedzi. Taki prosty bilans ułatwia wybór materiałów i pozwala skupić energię tam, gdzie naprawdę będzie potrzebna.
Pierwsze tygodnie dobrze przeznaczyć na ponowne „uruchomienie” języka. Pomaga częsty kontakt z materiałami, które są wystarczająco zrozumiałe, żeby móc skupić się na treści, a jednocześnie zawierają trochę nowego słownictwa.
Możesz na przykład obejrzeć krótki materiał po angielsku, zapisać kilka nowych zwrotów i później spróbować streścić jego treść własnymi słowami. Jedno ćwiczenie łączy wtedy:
słuchanie,
słownictwo,
mówienie.
Dobrze działa też stały rytm. Dwie dłuższe sesje mogą pasować osobie, która ma spokojniejsze wieczory, a ktoś z napiętym grafikiem może wygospodarować po kilkanaście minut kilka razy w tygodniu. Najważniejsze, żeby sposób pracy pasował do codzienności i dawał szansę na regularny kontakt z językiem.
Kontakt z drugą osobą szczególnie przydaje się wtedy, gdy celem jest swobodniejsze mówienie. Samodzielnie można powtarzać słownictwo, czytać czy ćwiczyć gramatykę, ale rozmowa od razu pokazuje, jak szybko potrafisz reagować i budować wypowiedzi. Przydatny może być wtedy angielski online z lektorem. Zajęcia dają możliwość regularnej rozmowy oraz pracy nad konkretnymi trudnościami, które wychodzą w trakcie komunikacji.
Czasem zakres potrzeb jest jeszcze węższy. Powrót do języka może być związany z jednym problemem, takim jak gramatyka, przygotowanie do egzaminu czy kłopot z budowaniem dłuższych wypowiedzi. W takim przypadku korepetycje z angielskiego pozwalają skoncentrować większą część pracy właśnie na tym obszarze.
Osoba uczestnicząca w spotkaniach projektowych będzie potrzebowała zwrotów do zadawania pytań, podsumowywania ustaleń czy reagowania na propozycje innych osób. W sprzedaży większe znaczenie może mieć prezentowanie oferty i prowadzenie rozmów z klientem. Warto więc oprzeć naukę na sytuacjach, które rzeczywiście pojawiają się w danej roli.
Przy większym zespole dobrze zacząć od sprawdzenia, kto używa języka i do jakich zadań. Dzięki temu kursy angielskiego dla firm mogą być lepiej dopasowane do potrzeb pracowników. A Effectiva prowadzi zajęcia również z uwzględnieniem kontekstu zawodowego i branżowego.
Postęp łatwiej ocenić na konkretnym zadaniu niż na samej liczbie ukończonych lekcji. Po kilku tygodniach wróć do materiału, który wcześniej sprawiał Ci trudność. Posłuchaj ponownie tego samego nagrania, napisz podobną wiadomość albo spróbuj dłużej mówić na znany temat.
Takie porównanie pokazuje zmianę znacznie wyraźniej. Możesz zauważyć, że szybciej przypominasz sobie słowa, lepiej rozumiesz nagrania albo rzadziej zatrzymujesz się w połowie zdania.
Powrót do angielskiego warto oprzeć na aktualnych potrzebach, a nie na tym, czego uczyłeś się kilka lat temu. Gdy cel jest konkretny, łatwiej dobrać tempo, materiały i formę pracy, a sam język szybciej wraca do codziennego użycia.
Artykuł sponsorowany