
Posłowie ponownie dopytują resort edukacji o konkretne działania, statystyki oraz definicję prawną dwuzmianowości w polskich szkołach podstawowych. W oficjalnej odpowiedzi Ministerstwo Edukacji Narodowej przyznaje, że nie gromadzi takich danych w SIO, nie planuje ogólnopolskiego badania w roku szkolnym 2026/2027, ani że nie wyznaczyło sztywnego terminu likwidacji nauki na drugą zmianę.
Omawiana interpelacja poselska jest konsekwencją wcześniejszych deklaracji MEN z 2024 roku, w których zapowiadano „diagnozę istoty problemu” i analizy skali wielozmianowości. Do MEN skierowano konkretne pytania i oczekiwania:
Odpowiedź Ministerstwa Edukacji Narodowej precyzuje aktualne podejście resortu do organizacji zajęć. Oto kluczowe ustalenia dla dyrektorów i organów prowadzących:
|
Brak formalnej definicji i wpisu w SIO |
Pojęcie „dwuzmianowości” nie występuje w prawie oświatowym. MEN nie gromadzi w SIO danych o pracy na zmiany i nie uważa stosunku liczby klas do sal za wyznacznik rozstrzygający. |
|
Brak dedykowanego badania i monitoringu |
W roku szkolnym 2026/2027 resort nie przeprowadzi ogólnopolskiego badania zmianowości przez kuratoria. Wcześniejsze zapowiedzi z 2024 r. dotyczyły wewnętrznych prac analitycznych, które nie zakończyły się osobnym raportem. |
|
Jednozmianowość bez sztywnych ram |
Jednozmianowość nie jest zapisana jako wskaźnikowy cel polityki państwa z rocznymi miernikami i terminem realizacji. MEN uważa problem za ograniczony głównie do dużych miast i ich podmiejskich sypialni, licząc na naturalne wygaszanie zjawiska przez zmiany demograficzne. |
|
Brak osobnych funduszy na likwidację zmianowości |
MEN nie prowadzi specjalnego programu inwestycyjnego nakierowanego wyłącznie na ten cel. Samorządy mogą pozyskiwać środki na rozbudowę placówek jedynie z ogólnych rezerw budżetowych. |
|
Ułatwienia w układaniu planów |
Za realne wsparcie w rozładowywaniu planów zajęć resort uważa zmiany w ramowych planach nauczania, w tym nowe zasady organizacji nauki religii oraz języków mniejszości. |
W praktyce oznacza to, że ciężar diagnozowania, finansowania i eliminowania nauki na drugą zmianę spoczywa wyłącznie na samorządach i dyrektorach szkół.